sobota, 2 lutego 2008

Byłam wczoraj w 'Belce' z Keirą i Luki'm (cmokasyyyy poczochrańcy :* :D)
Zresztą do Belki trafiliśmy po dość długim spacerze, a raczej Tour De bar of Katovitze :>
Nigdzie indziej miejsca nie było oO

Posiedzieliśmy (trochę długo :>)
Pogadaliśmy (na różne tematy xD)
Zintegrowaliśmy się (he, a jak ^^)
Odprowadziliśmy Keirę do dom (pod same dźwierze)
Potem doczłapałam z Lukim do placu Endrju i przyjechau po mnie Tatusiek.

smeeeeeerfastycznie było :D


a teraz mniej smerfnie coś napiszę.... :

Мојата единствена надеж ми кажаа дека не верува во мене...
Не се чудам...ама тоа е нешто што е многу...многу тежко се мисли за ова.
Мислам дека не ма да верувам во среќе.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

niestety nie rozumiem ^_^


-> http://rosilek.e-blogi.pl


Rołz

Anonimowy pisze...

Cmokas :*
Keira :P