...to różne, czasami bardzo dziwne myśli potrafią mi przyjść do głowy. Ostatnio mam wyrzuty sumienia z odrobiną nienawiści do całego świata i pretensjami do siebie. Krótko mówiąc użalam się nad sobą. Nieraz jest tak że w dobrej wierze coś zrobię, lub powiem a spotykają mnie szyderstwa, ignorancja, gierki, uśmieszki, i inne takie. Ci którzy tak robią wiedzą o kim mówię, a Ci którzy myślą że to o nich niekoniecznie muszą mieć rację (bo są zwykłymi świniami a nie wysublimowanymi arogantami na poziomie) To że teraz bluzgam jadem to efekt mojej własnej, prywatnej naiwności. Ktoś chce trochę? Jak to ktoś kiedyś powiedział: "wszyscy na tym świecie taplają się w gównie a każdy chce pachnieć jak stokrotka" wąchaliście kiedyś stokrotkę? Pachnie tak słabo, że prawie wcale. Ja nie chciałabym być ani tym kwiatkiem ani tym drugim... Rzeczy wielbione czasami śmierdzą. Świat sypie ludziom pod nogi pinezki i chłoszcze bezlitośnie po plecach. Owszem, są i takie dni kiedy zza chmur wychodzi słońce i tak lekko jest na duszy, są takie dni, nawet miesiące, zdarzają się lata, kiedy tylko od czasu do czasu zanosi się na deszcz, ale jak już przyjdzie taka burza i zniszczy cały ten pozytywny ładunek który człowiek niesie że sobą i opryska wszystko błotem przychodzi inna chwila, taka w której zaczynam się zastanawiać po co to. I dlaczego tak. O tyle o ile... Po takiej burzy wcale nie ma tęczy i kropel rosy, powietrze nie pachnie świeżo, niebo nie ma ostrych kolorów, bo zniszczeń jest o wiele więcej niż korzyści. Świeci słońce, na dworze świeci słońce i natura na przekór mojemu grobowemu nastrojowi i marszowi żałobnemu jaki sama sobie gram, za pomocą promieni słońca, delikatnego wiatru i wiecznie szczęśliwego psa nakazuje się cieszyć. Nie mieć tylu czarnych barw w sobie tylko jesienną feerię kolorów. Może faktycznie całkowite odcięcie się to też jakieś wyjście. Może..
Dobre jest to że zdałam sobie sprawę...już dawno właściwie, ale otwarcie powiedziałam...coś.
To jest dobre.
Bardzo dobre.
Moje.
Nasze.
1 komentarze:
Gratuluję odwagi. Trudno jest mówić otwarcie COŚ WAŻNEGO. Z reguły otwarcie opowiadamy o głupotach.
Prześlij komentarz